Odpala za pierwszym razem — dla mnie to było kluczowe
Miałem spalinową, która po zimie nigdy nie odpalała i co dwa lata lądowała u mechanika. Tutaj wciskasz przycisk i jedzie. Przyciąłem wiśnię i narobiłem drewna do kominka tego samego popołudnia, bez mieszanki i bez słuchawek ochronnych. Przekonał mnie waga: trzymasz ją nawet z uniesionymi ramionami.